Tyle słońca w całym mieście, a w Srokowie toi toi wreszcie…

 

Nie jest żadną tajemnicą, że Osoby Wybrane Przez Wyborców (w skrócie: Wybrańcy) od lat dyskutowali o konieczności zakupu przenośnych toalet w Srokowie. I oto – jestem pewna, że zupełnie przypadkiem dzieje się to w miesiącach przedwyborczych – JEST! Jest piękna (jeszcze nie skażona lokalną twórczością), okrągła (no nie da się siknąć za rogiem!), a nawet lśni własnym światłem! Kosmiczna taka… Duma naszego królestwa.

OLYMPUS DIGITAL CAMERAFot. 1. Oto ona! Można rzec: w pełnym blasku.

Przypadkiem też zapewne jest to, że stoi dwa metry od miejsca, które wyznaczył/naznaczył/wytyczył gość sikający[1] tam publicznie pamiętnego 25 maja tego roku, o godz. 19.48 (http://www.srokowo-online.pl/2014/05/25/moze-juz-czas-na-nietolerancje/). Dziękujemy!

 ***

 **

———————————-

Tak więc turyści mają powody do radości. Jeszcze tylko kilka kaprysów mieszkańców i będzie pięknie. Mój kaprys dotyczy dbałości o drogi przebiegające przez nasze miejscowości:

Nawet mi się nie chce wnikać kto, jak, dlaczego i za ile ma dbać o pobocze w mojej gminie i miejscowości, ale myślę, że jeśli ktoś deleguje pracowników do koszenia trawy i wycinania odziomków drzew przydrożnych, to powinien sprawdzić czy robota została wykonana jak należy. Przecież i ten kto wycinał i ten kto go kontroluje bierze za to jakieś pieniądze. Nie tylko o pieniądze chodzi, ale i o bezpieczeństwo. W mojej miejscowości wyjazd z drogi podporządkowanej jest jak gra w rosyjską ruletkę: zanim kierowca się upewni, że z prawej strony nic nie nadjeżdża, mija tyle czasu, że z lewej śmignie niejeden pojazd. Na szczęście lewa strona gwarantuje normalną widoczność i pozostaje tylko kwestia czy nadjeżdżający kierowca przestrzega ograniczenia prędkości czy nie. „TYLKO” –  to słowo użyte raczej ironicznie, bo na stu przejeżdżających najwyżej dwóch jedzie zgodnie z przepisami. I nie szczęśliwy przypadek sprawił, że widoczność po lewej jest tak doskonała mimo zdradliwego ukształtowania drogi, lecz pracowitość i poczucie estetyki (a może też odpowiedzialności?) właściciela posesji.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA Fot. 2 Pobocze na skrzyżowaniu „adoptowane” przez właściciela posesji – jest zadbane, szczęśliwe i bardzo wdzięczne. Najnowsze badania wykazały, że liczba zadowolonych mieszkańców jest wprost proporcjonalna do liczby szczęśliwych poboczy (w badaniach uwzględniono także rowy przydrożne i odziomki lip)…

OLYMPUS DIGITAL CAMERAFot. 3 …i odwrotnie: na każde zaniedbane pobocze przypada zdecydowanie większa liczba mieszkańców ze skłonnością do wyszukiwania mankamentów, a co gorsza wynajdują je z ogromną łatwością, bo zaniedbane pobocza ni z tego ni z owego okazują się tylko wierzchołkiem góry lodowej…

OLYMPUS DIGITAL CAMERAFot. 4 Pieszy na zakręcie z takimi odziomkami nie ma żadnych szans. Może powinien wędrować z maczetą? Na zakręcie gdzie gałązki rosną według własnych planów i pieszy i kierowca muszą się bardzo pilnować – jakby wąska jezdnia i brak pobocza to było zbyt mało, żeby urozmaicić im życie!

W kwestiach bezpieczeństwa wolałabym jednak liczyć na uczciwe podejście do pracy osób zatrudnionych w instytucjach, które mi to bezpieczeństwo teoretycznie gwarantują. Wiem oczywiście, że droga, o której mówię nie jest drogą gminną, ale do „gminy” należy dopilnowanie, żeby o takie sprawy zadbano na czas. Jest to tak oczywiste, że głos – taki jak ten – nie powinien być postrzegany jako doszukiwanie się mankamentów, ale współpraca w likwidowaniu niedopatrzeń. Dla dobra ogółu.

Ps. Naprawdę, nie ma za co…



[1] Proszę wybaczyć, że czynność ta nazywana jest po imieniu. Co prawda można powiedzieć „oddający mocz”, ale nie każdy od razu się zorientuje o co chodzi, są ludzie, którzy wtedy pytają: „Co oddał?! Za darmo?!”, a innym kojarzy się to tak jakoś szpitalnie. Nie zapominajmy, że są gorsze określenia niż „sikanie” – tak więc ten właśnie zwrot wydaje się nadzwyczaj neutralny, zrozumiały i prosty, ale nie prostacki. No chyba, że macie inne propozycje…

Udostępnij:

Dodaj komentarz

Pola oznaczone * są obowiązkowe. Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.