Zwyczajne Święto *** Uwaga! Słowa użyte w artykule zostały starannie wyselekcjonowane – tekst jest bezpieczny dla osób wyczulonych nawet na śladowe ilości poetyckości! 

Wczoraj –20 września – jak co roku, a więc zgodnie z tradycją, Szkoła Podstawowa w Srokowie im. prof. Stanisława Srokowskiego, obchodziła swoje święto.

Wszyscy uczniowie stawili się na uroczystości w strojach galowych w większości uzupełnionych zielonymi krawatami z wizerunkiem Patrona. Ustawieni według klas, pod czujnym okiem swoich wychowawców, stanowili wielką, sympatyczną grupę. Nie sposób było nie pomyśleć: oto jest przyszłość! Nasza przyszłość.

Organizator przygotował wszystko tak, żeby choć przez chwilę zapanował świąteczny nastrój:

– zaproszono gości: sympatyków i współpracowników Szkoły ;

– wprowadzono sztandar, na który nowo wybrany samorząd uczniowski złożył przysięgę, odśpiewano hymn narodowy;

– wręczono odznaki wzorowego ucznia;

– pani dyrektor, Jadwiga Zając, życzyła uczniom sukcesów, a były dyrektor, Jan Pietrzak, zachęcał ich do wzięcia przykładu z Patrona, który malowniczym człowiekiem był i daleko zaszedł…

– przeprowadzono test wiedzy o Patronie z wykorzystaniem specjalnie do tego stworzonej platformy (Kahoot), w którym mogli wziąć udział także zaproszeni goście i nauczyciele; uczniowie zaimponowali swoją wiedzą co najmniej jednemu z gości;

– wręczono nagrody (kubki i puzzle) dla uczniów, którzy wcześniej wykazali się wiedzą o Patronie;

– każda klasa otrzymała pamiątkowy kalendarz szkolny do powieszenia w swojej sali;

– goście również  zostali obdarowani kalendarzem;

– dzieci narzekały, że bolą je nogi od stania (wszystko trwało ponad godzinę, po raz pierwszy nie ustawiono ławek – nawet dla najmłodszych, przez co uroczystość nabrała być może właściwego charakteru, ale nóżek jednak szkoda…);

– odśpiewano piosenkę o Patronie, która – jak się okazuje – pomaga zapamiętać mnóstwo faktów z jego barwnego życia i posiada elementy patriotyczne, a – uwzględniając muzykę – również humorystyczne; co ciekawe, piosenka, która po małych poprawkach mogłaby pełnić rolę hymnu szkoły, jest wspólnym dziełem uczniów, którzy ukończyli tę szkołę i… znów są jej uczniami;

– zaprezentowano specjalnie na tę okazję wykonane monidło, które w zabawny sposób przybliża sylwetkę uhonorowanego medalami Patrona w charakterystycznym stroju znanym ze zdjęć – od teraz każdy może sobie zrobić zdjęcie z profesorem Srokowskim lub wcielić się w jego postać.

Impreza jak impreza: uroczyście, głośno, ciekawie, niebanalnie, edukacyjnie, artystycznie, przewidywalnie, pracowicie, niewygodnie, patriotycznie, zabawnie… Każdy tak potrafi.

Udostępnij:
6 komentarzy
  1. Każdy tak potrafi? Można odnieść wrażenie, że autorki tam nie było ! To była naprawdę dobra robota! A mówię to jako pedagog. Mam nadzieję, że to tylko taka prowokacja.

    • Z tekstu zdecydowanie wynika, że autorka była uczestnikiem. Wydarzenie opisane ze szczegółami. A to stwierdzenie „każdy tak potrafi” wydaje mi się, że jest prowokacją, bo relacja z imprezy jest bardzo pozytywnie opisana.

  2. Dlaczego nie wymieniono organizatora? Nawet jeśli każdy potrafi, to chyba grzeczność i rzetelność dziennikarską tego wymaga? Mam nadzieję, że to zwykłe niedopatrzenie. Pozdrawiam

  3. Organizatorem była Pani Aneta Wereda. To rzeczywiście niedopatrzenie. Najmocniej przepraszam. A przy okazji: „Każdy tak potrafi” – to żart, nie prowokacja. Postanowiłam opisać to wydarzenie, bo wydało mi się nietuzinkowe i dość… ryzykowne, a jednak zaskakująco udane. Mogło być nudno, sztywno i krótko, a mogło być właśnie tak jak zostało opisane.
    A może jednak każdy tak potrafi?
    Już sama nie wiem…
    Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Pola oznaczone * są obowiązkowe. Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.