Dokumenty dotyczące kontroli RIO pojawiły się na stronie internetowej naszej gminy

Na sesji w lutym br. ze strony radnych padło pytanie o wyniki kontroli, którą w II połowie 2016 r. przeprowadziła Regionalna Izba Obrachunkowa w naszej gminie. To było okresowe i jednocześnie kompleksowe sprawdzanie gospodarki finansowej gminy Srokowo przez instytucję nadzorującą. Kontrola została zakończona 30 września 2016 r. Biorąc pod uwagę datę podpisania protokołu, można było sądzić, że wystąpienie pokontrolne z wnioskami wynikającymi z kontroli wpłynęło już do UG w Srokowie. Mimo, że w stopce wystąpienia pokontrolnego widnieje adnotacja, że dokument trafił także na dziennik Rady Gminy, radni nie zostali zaznajomieni z dokumentem ani poinformowani, że takowy wpłynął. Poniżej odpowiedź na pytanie o przyczynę tego stanu rzeczy.

Po interpelacji radnej, na stronie BIP gminy Srokowo pojawiło się wreszcie wystąpienie pokontrolne RIO i odpowiedź naszych urzędników na ten dokument. Dla zainteresowanych oba dokumenty załączamy poniżej.

 

 

 

Udostępnij:
2 komentarze
  1. Gwoli ścisłości:
    Jeden z paragrafów Statutu naszej gminy mówi o tym, że:
    „Przewodniczący Rady (…):
    1) zwołuje sesje Rady,
    2) przewodniczy obradom,
    3) kieruje obsługą kancelaryjną posiedzeń Rady,
    4) zarządza i przeprowadza głosowanie nad projektami uchwał,
    5) podpisuje uchwały Rady,
    6) czuwa nad zapewnieniem warunków niezbędnych do wykonywania przez radnych ich mandatu.”

    O co tyle hałasu? Przecież nic się nie stało, bo:
    – po pierwsze: Nigdzie nie jest powiedziane, że przewodniczący musi Państwa Radnych informować o każdym dokumencie, który wpłynął na jego biurko. Myślę nawet, że powstrzymując się przed powiadamianiem o takim świstku jak wystąpienie pokontrolne RIO, chronił Was przed nadmiarem pracy: czyż nie dzięki temu mieliście parę spokojnych miesięcy nie zaprzątniętych analizowaniem pisma uzbrojonego w 14 punktów z podpunktami?
    – po drugie: Wymaga się od niego dyskrecji. Jeśli pismo zostało oznaczone „do wiadomości przewodniczącego” to on to przyjął do swojej wiadomości i kwita.
    – po trzecie: Nikt nic przed Państwem nie ukrywał – cały czas leżało do wglądu w biurze. Kto Wam zabraniał dzwonić (od września do marca włącznie) i pytać co 15 minut czy jest jakieś pismo do wglądu (przecież nie tylko RIO koresponduje z naszym urzędem)?
    Ależ czepliwi niektórzy Radni!
    A tak poważnie: czy tylko mnie się wydaje, że jak coś jest do wiadomości przewodniczącego to z automatu jest do wiadomości tych, którym przewodniczy i jego obowiązkiem jest zadbać o to, żeby do nich dotarło, bo „zapewnienie warunków niezbędnych do wykonywania przez radnych ich mandatu” leży w zakresie jego obowiązków? A może tkwię w błędzie myśląc, że znajomość dokumentów to podstawowy warunek, żeby Radny mógł chociaż spróbować wywiązać się z obowiązków?

  2. „Rozwalił” mnie ten dokument z mętnym tłumaczeniem Przewodniczącego Rady Gminy przyczyn nieprzekazania tak istotnych informacji dla pozostałych radnych. Skoro dokument wpłynął na jego biurko, a biurko jest… jego…to i dokument jest właściwie wyłącznie do JEGO wiadomości. Radni powinni przewidzieć, że coś leży na jego biurku! Przecież nie ma obowiązku pokazywać!
    Taka sytuacja nie powinna się zdarzyć, NIGDY!
    Przewodniczący ma obowiązek współpracować z radnymi i informować ich o wszystkim co wpłynie do wiadomości. Bez przesady, ale radni reprezentują nas, obywateli i są zobowiązani wykonywać swoje obowiązki najlepiej jak potrafią. A jeśli utrudnia im się wykonywanie swoich obowiązków, jest to cios poniżej pasa… Coś tu nie gra.

Dodaj komentarz

Pola oznaczone * są obowiązkowe. Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.